W Łukasza 10:21–24 Pan Jezus Chrystus odnosi się do tych, którzy widzą i słyszą pewne rzeczy. Nazywa ich błogosławionymi. W bezpośrednim kontekście mówi o swoich uczniach, zwłaszcza o siedemdziesięciu, którzy właśnie powrócili z podróży misyjnej po Izraelu. Tych siedemdziesięciu uzdrawiało chorych i wypędzało demony w imieniu Pana Jezusa Chrystusa dzięki mocy, którą im dał.
Niektórzy mogą założyć, że błogosławieni to wszyscy wierzący w Pana Jezusa Chrystusa. Niewierzący Panu Jezusowi Chrystusowi, nie są błogosławieni.
Jest to niewątpliwie prawda. Wierzący Panu Jezusowi Chrystusowi, ma życie wieczne. Niewierzący w Pana Jezusa Chrystusa, nie ma życia wiecznego. W tym sensie wierzący w Pana Jezusa, jest szczęśliwy (błogosławiony). Niewierzący Panu Jezusowi, nie jest.
Pan Jezus ma na myśli coś więcej w tych wersetach. Sugeruję, że wielu wierzących może nie być błogosławionych w sensie, o którym w Łukasza 10:21-24 mówi Pan Jezus. Jest to prawdą pomimo faktu, że wszyscy wierzący w Pana Jezusa Chrystusa mają życie wieczne.
Uczniowie w tych wersetach nie są tylko wierzącymi. Oni podążają z Panem Jezusem Chrystusem. Wykonują Jego dzieło. Bóg nie dał wszystkim wierzącym w pierwszym wieku zdolności wypędzania demonów i uzdrawiania chorych. Dzięki gotowości Jego uczniów do posłusznego podążania z Panem mieli oni przywilej widzenia rzeczy, których inni nie widzieli.
Mieli też okazję usłyszeć rzeczy, o których nie wszyscy wierzący słyszeli. W Łukasza 10:23 czytamy, że Pan Jezus Chrystus nauczał uczniów prywatnie. Ci wierzący, którzy byli uczniami Pana Jezusa Chrystusa, mieli błogosławieństwo bycia przez Niego nauczanymi; robił to, gdy nie było wokół tłumów. Spędzał czas z tymi posłusznymi wierzącymi. Wyjaśniał im różne rzeczy. Możemy tylko wyobrażać sobie, co słyszeli! Byli szczęśliwą (błogosławioną) grupą.
Odwrotna sytuacja została opisana w Ewangelii Jana 2:23–25. Jan mówi, że wielu uwierzyło w Jezusa Chrystusa. Ci ludzie byli wierzącymi w Pana Jezusa. Mieli życie wieczne. W tym sensie byli błogosławieni.
Ale w innym sensie nie byli. Jan pisze, że Jezus „nie powierzał się” tym nowym wierzącym. Nie byli oni gotowi podążać z Nim jako uczniowie. Nie widzieli tego, co widzieli uczniowie. Nie słyszeli tego, co słyszeli uczniowie. Nie spędzali czasu z Panem Jezusem na osobności. Jakież błogosławieństwo odrzucili!
Jeśli wierzymy w Jezusa Chrystusa Pana, otrzymaliśmy największe błogosławieństwo na świecie. Wiemy, że mamy życie wieczne i będziemy żyć z Nim na zawsze.
Nie należymy do siedemdziesięciu. Chociaż nie mamy mocy uzdrawiania chorych ani wyrzucania demonów, nadal możemy widzieć i słyszeć Pana Jezusa. Ale to się nie stanie, jeśli nie pójdziemy z Nim jako uczniowie. Nie będziemy błogosławieni, ponieważ nie zobaczymy Pana Jezusa działającego w naszym życiu, przemieniającego nas na Jego podobieństwo (2. Koryntian 3:18; Rzymian 12:1–2). Nie usłyszymy, jak przemawia do nas w Jego Słowie i wzywa nas do większej bliskości z Nim.
Jana 3:16 mówi nam, że jeśli uwierzymy w Pana Jezusa Chrystusa, otrzymamy dar życia wiecznego. W tym sensie jesteśmy błogosławieni. Ale bądźmy również błogosławieni w sensie, jaki Pan Jezus Chrystus ma na myśli w Łukasza 10:21-24.
_____
Ken Yates (ThM, PhD, Dallas Theological Seminary) jest redaktorem czasopisma Grace Evangelical Society i mówcą GES na wschodnim wybrzeżu i za granicą. Jego najnowsza książka to Hebrajczycy: Partnerzy z Chrystusem.
Jeśli chcesz zadać pytanie dotyczące danego bloga, napisz do nas na adres ges@faithalone.org.





